Fińska ofensywa – Wąsosz na Craft Beer Helsinki

Fińska ofensywa – Wąsosz na Craft Beer Helsinki

Tytuł powinien właściwie obejmować też nasze spotkanie z klientami lokalu One Pint Pub, więc od niego zacznijmy. Po wylądowaniu w Helsinkach mieliśmy właściwie 3 godziny na przygotowanie się do przejęcia części kranów. Po krótkim przedstawieniu browaru o bardzo trudnej nazwie i sesji pytań Finowie przystąpili do degustacji. Do gustu najbardziej przypadł im Terrence, który zniknął z kranu już po kilku godzinach od podpięcia. Ponieważ dzień póżniej startował festiwal, wyszliśmy, kiedy jeszcze było jasno (#pdk). Jeszcze raz wielkie dzięki za ugoszczenie składamy na ręce Hanny. W tym miejscu dziękujemy też Konradowi, Polakowi mieszkającemu od czterech lat w Helsinkach, który odwiedzał nas właściwie codziennie (i nie był jedynym rodakiem, który nas namierzył).

Festiwal należał do jednej z lepiej rozreklamowanych imprez na jakich byliśmy. Co prawda z jednej strony popularność tego typu spotkań i wyjść do pubu na piwo jest (z uwagi na ograniczony dostęp do mocniejszego alkoholu) w Helsinkach bardzo wysoka, ale z drugiej strony wydarzenia związane z dobrym jedzeniem lub piwem odbywają się tu latem właściwie co weekend. O Craft Beer Helsinki informowały wyświetlacze prywatnych firm reklamowych oraz informacji miejskiej w całej stolicy, sporo środków przeznaczono też na promocję w sieci. Na pewno pomogła lokalizacja w centrum komunikacyjnym – na placu przy głównym dworcu kolejowym.

Pochwalić też musimy sposób organizacji płatności – na terenie festiwalu płaciło się wyłącznie przedpłaconymi kartami kupowanymi i ładowanymi przy wejściu. Każde stoisko obsługiwało klientów za pomocą smartfona z technologią NFC, odejmując z karty kwotę za piwo. Każdego dnia nasza ekipa rozlała kilkaset porcji piwa, opróżniając kilkanaście kegów. Wszystko dzięki świetnej pogodzie, która zamieniła się w ulewę dopiero po 21 ostatniego dnia festiwalu (co wcale nie zatrzymało zupełnie sprzedaży, a jedynie zacieśniło relacje klient-browar ;)). Oczywiście spotkaliśmy się też z wieloma świetnymi browarami z Europy, możliwe że te dyskusje przerodzą się niebawem w kooperacje 😉

W tym miejscu pozdrowienia dla ekip: Radbrew, Tanker, Atom, Bidassoa, Hiisi, Lehe, La Quince, Olarin, Letra (mecz oglądaliśmy wspólnie :))… i oczywiście dla Humalove, dzięki którym byliśmy na tym festiwalu.

P.S. Po festiwalu przybyło nam prawie 400 ocen na untappd – to ok. 10% wszystkich z naszje dwuletniej historii. Podwójnie cieszy fakt, że dość wymagająca nacja przyjęła nasze piwa bardzo dobrze 😉

stats

Dodaj komentarz